Topienie Marzanny
Wędrując wzdłuż rzeki Skrwy, szukaliśmy pierwszych oznak wiosny. Stwierdziliśmy, że przyroda powoli zaczyna budzić się do życia. Na drzewach dostrzegliśmy małe pączki, zaś na glebie zieleniejącą się trawę i mech. Towarzyszył nam płynący z oddali ptasi świergot. Widzieliśmy też dzikie kaczki i łabędzie.
U celu wycieczki, nieopodal Zalewu Gostynińskiego pożegnaliśmy zimę wierszami. Z siłą wrzuciliśmy Marzannę do wartkiego nurtu rzeki. Okrzykami odegnaliśmy starą porę roku i z entuzjazmem powitaliśmy tę nadchodzącą. Pełni nadziei na rychłe pojawienie się wiosny wracaliśmy z wyprawy, spacerując wzgórzami Dybanki.
Mimo że słońce skryło się za chmurami, było bardzo ciepło. Choć topienie Marzanny niektórym może wydawać się dziecinne, nam ta zabawa się podobała. Kultywowaliśmy dawną tradycję, a przy tym obcowaliśmy z naturą. Z pożytkiem dla zdrowia mieliśmy okazję zażyć ruchu na świeżym powietrzu. Uważam, że warto było wybrać się na tę pieszą wycieczkę, ponieważ była bardzo udana.
Agata Nowicka, kl. II f
|