Gimnazjum nr 2 w Gostyninie:

Galeria - Rowerem do Unii Europejskiej


Tradycyjnie spotkaliśmy się przed dworcem PKP. Pociągów jeździ coraz mniej, może niedługo przejmiemy budynek na bazę wypadową naszych rajdów? Pan Gajewski rozdzielił zadania „wzbudzając entuzjazm” geograficznych trójkowiczów. Może jednak nauka praktyczna niebawem zaowocuje lepszymi ocenami?

Początek podróży odbywał się wzdłuż torów kolejowych. W głębi - charakterystyczna, opisywana w sprawozdaniu Vampirzyc, wieża ciśnień. Pani Oliwa na razie w świetnej formie, prowadzi grupę, nie daje się nikomu wyprzedzić.

Most nad Skrwą. Naprawdę piękny przyrodniczo zakątek. Polecamy wszystkim Gostyniakom. Krótki postój przed „drogą przez mękę”...

I to ta piękna, wiejska droga wywołała tyle pretensji?! Niektóre uczestniczki określiły ją mianem pustyni. Słyszano nawet głosy o jakiejś burzy piaskowej.
Drogie rowerzystki - tą drogą rowerami podróżują na co dzień okoliczni mieszkańcy, i to zwykłymi rowerami. Nawiasem mówiąc, nigdy nie słyszałem, żeby podczas jazdy narzekali. (przyp. red.)

Koniec piasków. Odpoczywamy tuż obok obozu harcerskiego nad Jeziorem Lucieńskim. To półmetek naszej trasy. Przewodnicy pocieszyli nas, że teraz już będzie łatwiej.

Piękną drogą wzdłuż północnego brzegu Jeziora Lucieńskiego podążamy w kierunku trasy Gostynin-Duninów. Zbliżamy się do jednej z wielu premii górskich. Marlena Paliwoda na czele. A gdzie pani Oliwa?

Nad jeziorem Sumino trwają prace ekologiczne. Nasi koledzy oczyszczają dno z nagromadzonych śmieci. Ciekawe, co ich skłoniło do tego szlachetnego czynu? A woda ZIMNA!!!
Reszta rowerzystów oczywiście odpoczywa. Łatwiej obserwować pracujących niż pracować - to prawda oczywista.

Do domu już blisko. Chyba wszyscy dojadą.
Zachęcamy słabszych kondycyjnie kolegów (a szczególnie koleżanki) do codziennych treningów. Ćwiczenie czyni mistrzem.



Copyright: 2003 SLAW