
|
Czwarty rajd był ostatnią z cyklu wycieczką rowerową po Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym. Może dlatego zgromadził rekordową liczbę uczestników. W bieżącym roku szkolnym czeka nas jeszcze rajd pieszy w rejonie Brudzenia. Zapraszamy w czerwcu.
Na zdjęciu: Gimnazjaliści w skupieniu słuchają uwag p. Gajewskiego. Biedni, gdyby wiedzieli, jakie atrakcje na nich dziś czekają... |
 |

|
Praktycznie cała trasa rajdu biegła drogami i ścieżkami leśnymi. Na razie nic nie zapowiada załamania pogody, spokojnie podążamy w kierunku Zalesia. |
 |

|
Jeden z licznych odpoczynków. Nasi rowerzyści wyraźnie podzielili się na grupę zaawansowaną i typowo rekreacyjną. Pierwszą trudno utrzymać, by nie gnała co sił do przodu, drugą trzeba ciągle zachęcać do jazdy. Spotykamy się na każdym rozdrożu. |
 |

|
To grupa rekreacyjna. Wsłuchują się w śpiew ptaków i rechotanie żab, rozglądają dookoła, zauważają, że kwiaty zakwitły, a liście są zielone i... najchętniej rozłożyliby już serwety na piknik.
|
 |

|
Niestety, pogoda srodze nas zawiodła. Uporczywy deszcz spowodował, że nawet członkowie grupy rekreacyjnej musieli przyłożyć się do jazdy. Właśnie przedzieramy się przez gąszcza zarośli w rezerwacie Doliny Skrwy. Coraz częściej padają pytania: „Czy na pewno jedziemy właściwą trasą?” |
 |

|
Deszcz coraz bardziej dokucza. Mamy szansę wyglądać tak, jak MTB-owiec w Kąciku Rowerowym (cali utytłani w błocie). Na szczęście do Gostynina zostało tylko kilka kilometrów. |
 |

|
Tak po rajdzie wyglądały rowery, nie lepiej rowerzyści. No cóż, na pogodę nie ma siły.
Pocieszające jest, że większość rajdowiczów już zapowiedziała udział w następnych wyprawach. Brawo za hart ducha! |
 |