Gimnazjum nr 2 w Gostyninie im. Polskich Noblistów:

Galeria - W żółtych płomieniach liści...


„W żółtych płomieniach liści brzoza dopala się ślicznie...”
Minęliśmy już Gostynin i Zalesie, wjechaliśmy do ślicznie ubarwionego brzozowego zagajnika. Jesień czaruje nas tysiącem odcieni brązu, czerwieni i żółci. Z niepokojem słuchamy pytań młodych rajdowiczów: „Czy jeszcze daleko?” Przecież dopiero rozpoczęliśmy naszą podróż.

Nasz peleton, jak zwykle, bardzo się rozciągał. Starzy wyjadacze połowę czasu poświęcali oczekiwaniu na słabszych kolegów. Ci z kolei narzekali na brak odpoczynków (gdy dołączali do czekającej grupy, ta ruszała dalej). Największym wyzwaniem było przekonanie pierwszoklasistek, by nie zjadły od razu wszystkich zapasów żywnościowych. Zostawmy coś na „czarną godzinę”.

Nareszcie zasłużony postój. Apetyty dopisują, humory również. Za chwilę wjedziemy w dziką, ale piękną zarazem Dolinę Skrwy. Tylko dlaczego niektóre rowerzystki na pytanie opiekuna: „Gotowe do jazdy?” wytrwale odpowiadają NIE!?

By dostać się do Doliny Skrwy musimy pokonać trudny zjazd. Niektórzy brawurowo, inni asekuracyjnie staczają się po pochyłości. Teraz dopiero wiadomo, dlaczego rower ma hamulce... Może z czasem dowiemy się do czego służą inne, pozornie nieprzydatne części naszego bicykla?

Całą drogę przykrywa gruba kołdra liści. Jest przepięknie. Dolina Skrwy urzeka nas swą urodą w każdej porze roku. Byliśmy tu już wiosną, latem i jesienią. Może warto zobaczyć ją również zimą?
Powoli zbliżamy się do Gostynina. Zostało 6 kilometrów. Najmniej wytrwała cyklistka coraz częściej prowadzi rower zamiast jechać. Mobilizujemy ją z całych sił...

Gdy tylko zatrzymaliśmy się nad Zalewem Piechota, w rękach wszystkich pierwszaków pojawiły się telefony komórkowe: „Mamo, tato, udało się, żyjemy, szykujcie obiad, duuużo obiadu...”
Pogoda nas nie zawiodła, mimo pesymistycznych zapowiedzi nie padało i było całkiem ciepło. Ciekawe ilu wycieczkowiczów połknęło bakcyla rowerowego wędrowania i wiosną będzie przecierać nowe ścieżki?
Zapraszamy - naprawdę warto.



Copyright: 2003 SLAW