Gimnazjum nr 2 w Gostyninie im. Polskich Noblistów:

Wycieczka do Warszawy


W pewien pochmurny i deszczowy dzień wyruszyliśmy (my, czyli uczniowie klas IE i IF wraz z wychowawcami) do Warszawy, by poznać jej uroki i sekrety. Było to 23 września. Stolica powitała nas mżawką, ale przygotowani na wszystko (parasole, płaszcze, kurtki) nie zraziliśmy się.
W towarzystwie uśmiechniętego i sympatycznego przewodnika, który czekał na nas w pobliżu Zamku Królewskiego, zapomnieliśmy o niesprzyjającej aurze.

Przemierzaliśmy uliczki, uważnie słuchaliśmy, oglądaliśmy i fotografowaliśmy najciekawsze miejsca kolebki stolicy, czyli Starego Miasta. Katedra św. Jana, kolumna Zygmunta, Rynek Starego Miasta, mury miejskie, pomniki: syrenki, Małego Powstańca i szewca Jana Kilińskiego - to tylko niektóre punkty planu wycieczki.

Spacer po warszawskiej Starówce przybliżył nam historię Warszawy i dostarczył wielu przeżyć. Ale to nie koniec wrażeń. Zaciekawieni opowieściami przewodnika chętnie wróciliśmy do autokaru i przejechaliśmy Traktem Królewskim, by dotrzeć do najpiękniejszego parku miasta, czyli Łazienek. Z okien autobusu oglądaliśmy ważniejsze obiekty położone wzdłuż ulic Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Aleje Jerozolimskie, m.in. pomnik Adama Mickiewicza, Pałac Prezydencki, hotel Bristol, Grób Nieznanego Żołnierza, ogród Saski, Teatr Wielki Opery i Baletu, Uniwersytet Warszawski, kościół św. Krzyża, pomnik Mikołaja Kopernika, ambasady, Sejm i Senat, Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, ministerstwa. Wszyscy byliśmy zachwyceni klimatem pałaców, kościołów, kamienic oraz budynków rządowych.

Jednak najpiękniejsze widoki ukazały się naszym oczom, gdy dotarliśmy do Łazienek. Zobaczyliśmy pomnik Chopina, a wokół niego tysiące czerwonych róż, Starą Pomarańczarnię, amfiteatr, Pałac na Wodzie. Wszystko tonęło w zieleni.

Jesienny pejzaż uzupełniały wiewiórki, które próbowały różnych sposobów, by zdobyć coś smacznego do zjedzenia. Zresztą nie tylko wiewiórki. My też poczuliśmy głód i po wyczerpującym spacerze z przyjemnością zasiedliśmy za stoły.

Przygodę z miastem zakończyła wizyta w kinie IMAX. Tu obejrzeliśmy trójwymiarowy film "Dinozaury. Giganty Patagonii". Przez 40 minut czuliśmy na sobie wzrok i oddech argenty-nozaurów i gigantozaurów. Przebiegały obok nas, o mało nie tratując publiczności, te latające - szybowały nad naszymi głowami. Kolejny i już ostatni dreszczyk emocji.

Z sali kinowej udaliśmy się do autokaru. Po kilkugodzinnym pobycie w Warszawie wyruszyliśmy w drogę powrotną. Podróż do Gostynina była - mimo zmęczenia - okazją do lepszego poznania się uczestników wycieczki. Zaskoczyliśmy wszystkich, szczególnie naszych nauczycieli, porywającym z siedzeń wykonaniem kilku przebojów. Poznawanie własnej stolicy, jej zabytków i piękna to niezwykła przygoda. Jeżeli choć trochę z tego, co usłyszeliśmy i zobaczyliśmy, zostanie w głowach, to piątki z historii murowane, a na polskim, biologii i plastyce też przy odrobinie szczęścia można wrześniową wycieczkę wykorzystać.


Copyright: 2003 SLAW