Spotkanie z rekordzistą Księgi Guinessa

|
Dla pana Janusza Chomontka piłka to jak druga głowa. Swoje treningi rozpoczął 25 lat temu i nie przestaje do dziś... |
 |

|
Występ trwał stosunkowo krótko (tylko godzinę lekcyjną). Pewnie dlatego, by nie tracić czasu, rekordzista rozbierał się już w trakcie pokazu :) |
 |

|
Ciekawe, jakiego kleju używa pan Janusz? Na pewno nie Super Glue, bo miałby piłkę cały czas przyklejoną do głowy lub pokaleczone czoło.
W tle 6 piłek (koszykowa, nożna, ręczna, tenisowa, golfowa i ping-pongowa), którymi za chwilę będzie żonglował nasz mistrz. |
 |

|
Jeden z ciekawszych popisów, do których rekordzista KRG zaprosił asystentki z sali. Spróbujcie sami przejść z piłką na głowie pod coraz niżej zawieszoną poprzeczką. Wielu miałoby problem z przejściem z samą głową... |
 |

|
Zaproszeni uczniowie też popisywali się swoimi umiejętnościami żonglerki. Niektórym wychodziło to znakomicie. Może rosną nowe talenty na miarę p. Chomontka? |
 |

|
Wśród odważnych nie zabrakło również dziewcząt. Ania nie opanowała jeszcze do perfekcji podbijania piłki, za to śmiałością i poczuciem humoru przebiła wszystkich chłopaków. |
 |

|
Publiczność bawiła się doskonale, co chwilę słyszeliśmy grad oklasków. Liczba chętnych do obejrzenia pokazu zaskoczyła wszystkich... |
 |

|
Pan Janusz Chomontek pochodzi z wielodzietnej, biednej rodziny. Uporem i ciężką pracą zmienił swoje życie, które - jak sam określił - było pozbawione perspektyw. Dzięki nieprzeciętnym umiejętnościom zwiedził praktycznie cały świat. Poznał osobiście papieża Jana Pawła II, występował w obecności słynnego Diego Maradony.
Na zakończenie występu zaapelował, by każdy z nas szukał w sobie talentów, często ukrytych, rozwijał je i robił z nich użytek. Nie ulegajmy pokusie lenistwa, "nicnierobienia" przed ekranem komputera lub telewizora. Nie każdy uczeń musi być prymusem, ale każdy może znaleźć dla siebie własny "mistrzowski" kawałek świata... |
 |
|