Wywiad z Anną Michalską
Mój pierwszy dzień w szkole (w roli uczennicy):
Wspominam go bardzo miło. Tak się złożyło, że usiadłam obok dziewczynki, która została potem moją najlepszą przyjaciółką. Siedziałyśmy w jednej ławce aż do czasu ukończenia szkoły podstawowej. Później nasze drogi rozeszły się, ale nadal się przyjaźnimy.
Ulubiona książka dzieciństwa:
„Dzieci z Bullerbyn” A. Lindgren. Później zaczytywałam się w opowieściach niesamowitych, może dlatego bałam się ciemności.
Ulubiona zabawka:
Bawiłam się głównie lalkami. Lubiłam też budować domki z klocków i rysować.
Pierwszy idol:
Moja mama.
Największe marzenie dzieciństwa:
Być księżniczką i mieszkać w pałacu. Miałam żal do losu, że jestem zwyczajną dziewczynką.
Pierwsza randka:
To było pod koniec sierpnia, nad morzem. Chłopak miał na imię Wiktor i bardzo mi się podobał. Poszliśmy na spacer. Pamiętam, że kupił mi jakieś ciastka w cukierni.
Moja dewiza życiowa:
Cieszyć się dniem dzisiejszym.
Z czym kojarzy mi się rzeczownik "nauczyciel"?
Jest to rzeczownik rodzaju męskiego, więc kojarzy mi się z nauczycielem mężczyzną.
Mój największy sukces zawodowy:
Jeszcze przede mną... A tak na co dzień cieszę się, kiedy mogę uczniowi w jakiś sposób pomóc.
Czego w życiu nie cierpię ponad wszystko?
Nienawidzę wojen, przemocy, chamstwa i biurokracji.
|